Archives Posts
May 13th, 2006 by Marcin Kowalik

(Sonar Kollektiv Germany)
Gdzies pomiędzy byciem remiksowanym i robieniem remiksów, w umysłach członków Jazzanovy powstał pomysł zrobienia mix cd. Kompilacja ukazała się również na winylu, zarówno jako promo jak i oficjalny release. Powodów, dla stworzenia mix tape’a jest wiele. Najbardziej oczywistym z nich są prośby “zróbcie nam mix tape”, oraz sam fakt… że od klubów i dj-owania wszystko to się zaczęło.
W skrócie:
“And this is it: it’s our taste, it’s what we do, it’s what we’re all about.” (Jazzanova)
Na płycie (tej winylowej), znaleźć można międzyinnymi genialne r’n'b - Jill Scott (A Long Walk, wspaniały numer który wspaniale nadaje się na chillout, mój TIP zresztą), retro-disco hit z 82′ od Carol Williams - Cant’ Get Away (from Your Love), deep house z górnej półki czyli Slope (Mousse), i słoneczne broken beaty - Sirius Mo “U-Again”.
Jest to jedna z TYCH kompilacji, które zapewne będą grane w barach, modnych restauracjach, loungach.
Fakt ten oczywiście nie przeszkadza wplatać jej elementy do swojego party mixu.
Warto dodać, że część utworów została nagrana specjalnie dla tej kompilacji.
Świetna selekcja. Jak zawsze.
Powiązane tematycznie
Archives Posts
May 3rd, 2006 by Marcin Kowalik
(Umvd Labels)
Ten koleś, który z resztą całkiem zasłużenie przechwala swoje producenckie umiejętności i gust to Timothy Z. Mosley.
Producent, raper, kompozytor, który urodził się w 1971 roku zaciera granice pomiędzy hip hopem, r’n'b i muzyką taneczną. Nie raz już stało się, że muzyczna przestrzeń którą swoją produkcją stworzył Timbaland, przyćmiła produkt marketingowy, jakim byli wokaliści, dla których utwór był pisany.
To dzięki ciekawym aranżacjom, unikatowym instrumentom i orgyinalnym samplom, zdobył uznanie i możliwość współpracy z Jay-Z, Justinem Timbarlakiem, Nelly Furtado czy Missy Elliot.
Na płycie możemy znaleźć przekrój możliwości i stylów muzycznych Timbalanda - od nastrojowych Indian Flute z Raje Schwari i genialną melodią lub samplem fletu, przez bujający Leavin’ z Attitude (opowieść o ciągle podróżujących raperach…), po genialne połączenie elektronicznych brzmień, ze znanym z Harbiego Hancocka samplem “scratch” i mocno kopiącym w dupę bitem. wszystko subtelne, ale wyciągające na parkiet, poskładane, dopasowane, ale mimo to hulaszcze, i szalone.
Timba dodał do tego “Naughty Eye” z Sebastianem i Schwari - prawie pełnoprawny, imprezowo-reggeatonowy numer, oraz “N 2 Da Music” ze słodką Brandy, i dostaliśmy w efekcie świetną płytę “Under Constuction 2″, która moim zdaniem powinna być “a must have” na liście początkujących producentów, fanów hip hopu lub r’n'b, czy po prostu tych którzy cenią dobre, nie oczywiste dźwięki.
Powiązane tematycznie