recenzje muzyczne dobrych płyt

winylowe.com


Polecamy koncerty: Gloria Gaynor The Roots Heineken Opener 2009 Jean Michel Jarre I AM X Smooth Jazz Gala Lauryn Hill


Archives Posts

V.A. - Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours

November 22nd, 2008 by Marcin Nieweglowski

Widzę, że ktoś wpadł na pomyśl, aby ostatnią kampanię wizerunkową Polski z telewizji CNN przenieść na grunt muzyczny. Choć raczej bym w to powątpiewał i widział w kompilacji “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” najprostszy z możliwych zbiegów okoliczności. Zresztą co tutaj dużo mówić - o dokonaniach polskiej muzyki wie wielu wielkich. Jason Swinscoe z Cinematic Orchestra, DJ Vadim, Coldcut, Jazzanova, Blockhead, Nicola Conte oraz The Glimmers, Morgan Geist czy Daniel Wang. Zresztą w przypadku tych trzech ostatnich chodzi o inicjatywę, która wyszła, że tak powiem lokalnie. Chodzi o kompilację “Astigmatic Inspired By Chopin”, o której szerzej oraz kompletnie napisałem niedawno na swoim blogu.

Dwukompaktowa składanka “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” wpisuje się w cykl wydawniczy brytyjskiej wytwórni Nascente, która od pewnego czasu promuje tradycyjne oraz bardziej współczesne - nowoczesne brzmienia z różnych stron świata. Były już barowe pozycje z Paryża, Moskwy, Tokio, Lisbony, Istambułu, Edynburga, Rio, Aten, Bejingu, Bombaju, Meksyku, Madrytu czy Berlina. Po japońskiej edycji przyszła kolej na wgląd w to, co brzmi za granicami Kraju Nad Wisłą. Z covera można dowiedzieć się, że autorzy polskiej edycji wiedzą o traumatycznej przeszłości Warszawy; że Polska to największy kraj “nowej Europy”. Choć muzyka na tej kompilacji nie jest wyłącznie stołeczna. Nazwę należy traktować jako wyłącznie synonim polskiej muzyki. Tak jak poprzednie części składanka “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” podzielona jest na dwie części - klasyczną oraz nową. Na każdą przeznaczono godzinny materiał. Pierwszy kompakt został wypełniony przez złożony polski folk. Raz jest bardziej romsko (fenomenalne czardasze Edyty Geppert), góralsko (Yerba Mater), rockowo-balladowo (Archinta) albo też wyłaniają się teatralne ilustracje (Ogrody Alamut). Do tej klasyczności krążka nie pasuje zbytnio nowoczesny dub Berklejdy (coś w stylu Wszystkie Wschody Słońca) oraz rockowy Lao Che. Drugi część “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” to już totalny przekrój przez alternatywne brzmienie made in Poland. Skupie się na tych najbardziej nowatorskich. Płytę “New” otwiera góralskie etno w naładowanym basowa energią rytmie drum’n'bass czyli Vilage Kollektiv. Następnie niecodzienne reggae’owe podskoki Masali oraz skwaszona i zdubowana przeróbka utworu Warsaw Village Band w wykonaniu Transglobal Underground - legend world music. Folktronika i połamane rytmy to Psio Crew, a mroczny i potężny trip hop z Wrocławia - bezapelacyjnie należy do Digit All Love. A końcówka drugiego krążka “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” to downtempo w różnej maści. Bardziej orientalne (Soomood), psychodeliczno-transowe (Goloka) lub też ocierające się o glitch (Sulphur Phuture). Doskonała kompilacja dźwięków z różnych nurtów, której z wielką przyjemnością słucha się.

Jeden z najbardziej znanych zagranicznych znawców historii Polski - Walijczyk profesor Norman Davies stwierdził kiedyś, że współczesna Polska to twór sztuczny. Na przestrzeni dziejów Rzeczpospolita nigdy nie była monoetniczna. Zawsze sporą część społeczeństwa stanowiły mniejszości narodowe. Jak to było w przypadku II Rzeczpospolitej - jedna trzecia. A to z kolei wpływało na intelektualne bogactwo. Mówię to, bo na kompilacji “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” wyczuwa się wieloetniczną spuściznę polskiej kultury z przestrzeni wieków. Nie będę owijał w bawełnę i przyznam, że w przypadku krążka “Classic” wiele nazw zespołów tudzież projektów niewiele mi mówiło lub były obce - nieznane. Ale zawsze wyciągam z tego wnioski. Muszę przyznać, że oznacza to tylko, jak mało wiemy o rodzimej twórczości i czeka przed nami dużo pracy, aby odkryć i docenić w pełni naszą tradycję. Rozpoczynam od siebie - zakasam rękawy już od jutra. A tak w ogóle to pozycja “Bar Warsaw. Classic & New Polish Flavours” jest równie ważna, jak tegoroczna reedycja albumu “String Beat” Henryka Debicha. Te albumy trzeba mieć z czystego obowiązku bycia częścią tej wspaniałej i wysmakowanej kultury.

CD 1 - Classic
01. Dikanda - Ajotoro
02. Edyta Geppert - Zrob Cos Ze Soba
03. Lao Che - Drogi Panie
04. Swoja Droga - Chmiel
05. Kapelaziele - Siala Baba Mak
06. Lao Che - Czarne Kowboje
07. Kroke - Eddie
08. Yerba Mater - W Poszukiwaniu Zaginionej Gaski Balbinki
09. Archinta - Malfor
10. Stara Lipa - Danuska
11. Ojdana - Palinka
12. Berklejdy - Marsz (Niekoniecznie) Na Dwoch
13. Ogrody Alamut - Sinan’s Dream
14. Piotr Pucylo - Fujara Solo
15. Kwartet Jorgi - X

CD 2 - New
01. Village Kollektiv - Z Tysiunca
02. Masala - Od Tarnobrzegu Po Bangladesz
03. Warsaw Village Band - Mateusz (Horn Lane Skank) (Transglobal Underground Remix)
04. Vavamuffin - Radio Vavamuffin
05. Paprika Korps - Proper Song
06. Psio Crew - Hajduk
07. Managga - Czaj Czaj
08. Digit All Love - Matulu
09. Soomood - Soomood
10. Zywiolak - Nok Kupaly
11. Pablopava - Zykamu
12. Duberman - I Am Who I Am
13. East West Rockers - Dokad Ewr
14. Goloka - Sleepless In Warsaw (Late Night Re-Work)
15. Sulphur Phuture - Outside Consciousness

Powiązane tematycznie

Archives Posts

Aki / Aeiro - Naibu / Martsman

September 23rd, 2008 by Marcin Kowalik

Breakin to nowy sublabel znakomitej, dublińskiej wytwórni Bassbin. Mimo niewielkiego stażu, gościł  na krążkach takie postacie jak: Breakage, Equinox, Fanu czy Fracture&Neptune. Fani głębokich, połamanych dźwięków, stawiający klimat ponad przester także tym razem nie będą zawiedzeni. Dziewiąte z  rzędu wydawnictwo to dwa odmienne klimatem numery, które w duecie równo kopią po uszach.

Pierwszy kawałek na płycie należy do paryżanina Robina Leclair’a ,znanego słuchaczom jako Naibu. „Aki” w języku japońskim to  jesień, co doskonale odzwierciedla klimat utworu. Pełen pastelowych, kwaśnych dźwięków  z wybijającymi się na pierwszy plan skrzypcami jest  przykładem jak powinno brzmieć „orientalne” dnb. Kontrastowe połączenie eterycznych wokaliz z rozstrzelonym bitem  to potężna atmo-bomba. Kozak!

Martsman (Martin Heinze) złapał zajawkę  na drum& bass pod koniec lat 90. Tacy artyści jak Alpha Omega, 4 Hero, Squarepusher czy Paradox wywarli spory wpływ na jego twórczość. Martsman’a umiłowanie do uwydatnionych, syntetycznych basów odbija się echem także w „Aeiro”. Lekko klaustrofobiczna aura kawałka i wypukła perka tworzą razem surrealistyczny  mariaż. Kolejny świeży, jasny punkt muzycznej mapie w tym roku. Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, iż krótko po ukazaniu się na chemicalu i red eye records  pozycja została całkowicie wykupiona. Z niecierpliwością czekam na publikację nr 10.

Tytuł: Aki/ Aeiro
Artysta: Naibu/  Martsman
Label: Breakin
Breakin’ 009

Powiązane tematycznie

Filed under Drum And Bass having 1 Comment »

Archives Posts

CLS & Wax - Still Out There

June 19th, 2008 by Marcin Kowalik

Dawno dawno temu, za czasów mozolnego startu, promowania i poszukiwania ciekawych artystów do szczecińskiego klubu Mezzoforte, miałem przyjemność poznać osobę, która już wtedy (jakieś 8 lat temu?) mocno wyprzedzała świadomością muzyczną porównywalne postacie na scenie drum’n'bass.

Mam tu na myśli Waxa, lub jak kto woli WaxVaxa, z Krakowa. Na całe szczęście dla mnie i dla klubowiczów okazał się on właśnie tak dobrym didżejem jak ja sobie to wcześniej wyobrażałem. Adama z kolei - czyli CLSa ze Świnoujścia, poznałem ładnych kilka lat później. Ten drugi, nie tak dawno jeszcze był częstym gościem szczecińskiego klubu Alter Ego, oraz lokalnej ekipy bohaterów Calvina i Bad Karmy.

No i tutaj należałoby dodać fakt, że duet Cls & Wax, znam muzycznie, od strony producenckiej jedyni z ich nagrań, nie miałem jeszcze bowiem przyjemności posłuchania ich na żywo.

Płyta Still Out There natomiast, okazała się być bardzo miłym insertem do jednego z magazynów Laif. Osobiście za tym akurat wydawnictwem nie przepadam, z powodu prób lansowania się na offowo-undergroundowe pismo, przy typowo masowej tematyce, gustach redaktorskich czy chociażby szacie graficznej.

Ale przecież winylowe.com to recenzje płyt, a nie recenzje prasy…
Do rzeczy więc. Still Out There, jest kompilacją zmiksowanych około 13stu utworów, które wyszły prawie w całości spod rąk duetu C&W. “Około” - bo w 5 ścieżek jest wmiksowanych niemalże “bonusowo” (na przykład remiks “Flashback” poczyniony dla Miloopy), a “prawie” bo chłopaki umieścili na płycie również swoje aranżacje utworów nagranych przez innych producentów (Wonter i “Everything” w remiksie CLS & Wax).

To co mnie najbardziej pozytywnie uderzyło w tej płycie, to zachowanie olbrzymich nakładów energii, przy jednoczesnym utrzymaniu niskiego poziomu nachalności, która niestety moim zdaniem często towarzyszy produkcjom drum’n'bassowym. Utwory na płycie zapraszają od razu na połamany parkiet d’n'b, ale również mogą służyć jako świetne tło do przyjemnego relaksu na łonie.

Jednym zdaniem - parkietowe torpedy z liquidfunkowym błogim relaksem.

1. CLS & Wax - Promises

2. CLS & Wax - Promises [Simba Remix]

3. CLS & Wax - Mind Vs Mind

+ CLS - With No Light To Guide My Wa (Critical Music)

4. CLS & Wax - Primal Rage (Spin)

5. CLS & Wax - Dead Awaken (Midnight Sun)

+ CLS & Wax - Sincerity

6. CLS & Wax - Ransom Rhodes (Rubik)

7. CLS & Wax - Day By Day

8. CLS & Wax - Tom Tom

+ Miloopa - Flashback [CLS Remix]

9. CLS & Wax - Broken (Fokuz)

10. CLS & Wax - Double Bubble (Rubik)

11. CLS & Wax - Full Of Strange [słuchaj]

+ CLS & Wax - October Star VIP

12. Wonter - Everything [CLS & Wax Remix] (Overdose Temptation)

+ CLS - Four Sings (Spearhead)

13. CLS & Wax - Backwards (Planet Funk(

Powiązane tematycznie

Filed under Drum And Bass having No Comments »

Archives Posts

Ben Westbeech - Welcome to the best years of your life

May 11th, 2008 by Marcin Kowalik

Ben Westbeech to DJ. Ale do tego faktu wrócimy później… Dla nas, ważniejsze jest obecnie to, że jest producentem i wokalistą, pochodzącym z Bristolu, a obecnie mieszkającym w Londynie. Edukowany jako wokalista i wiolonczelista, czerpie inspiracji głównie z muzyki latynoskiej, house’u, jazzu, czy hip hopu.

Historia jego “wypłynięcia” rozpoczyna się w chwili, gdy swój pierwszy singiel “So good today” wręcza koleżance w Londynie. Jakiś czas później znany Gilles Peterson, gra już ten numer w swojej audycji, a dwa miesiące później proponuje Benowi dołączenie do Brownswood Recordings. A album “Welcome To The Best Years Of Your Life” ukazuje się na tej właśnie wytwórni w marcu 2007.

Przyznam szczerze, że jego płytę nabyłem pod wpływem impulsu. Dopiero później poznałem historię z Gillesem i Brownswood. To co wtedy, przy zakupie, jak i obecnie urzeka mnie niesamowicie w płycie “Welcome To The Best Years Of Your Life” to bardzo udane mieszanie stylów, które Benowi udaje się wykonywać podczas całej płyty. I do tego z jaką finezją! Mamy melancholiczny broken beat, odrobinę nu jazzu. Mamy też drum’n'bassowy hit “Closer”, a nawet, “Get Silly” o bardzo mocno latynoskich korzeniach muzycznych. Jeżeli wyda Wam się, że znacie melodię z utworu “Gangstars Paradise” - to zgadza się. Z tym jedynie drobnym szczegółem, że Coolio również delikatnie mówiąc “zapożyczył” parę akordów od innego muzyka…

No ale wracając do Bena - wielce utalentowanego Brytyjczyka. Jego styl… to lekko melancholijne jazzowanie, teksty nakazują pozytywnie patrzeć w przyszłość, skupiać się na najważniejszych sferach życia - muzyce, miłości i przyjaciołach. Wokalnie, dominuje Ben, oraz Ben w chórkach. Nie uraczycie na płycie gościnnych występów Kolegów z branży. Ale może i lepiej… Zapewne następna płyta będzie dobrym pretekstem do współpracy.

Obecnie Ben jeździ po Świecie dając koncerty, jak i występując ze swoimi setami didżejskimi. Jego utwory są bardzo chętnie remiksowane, a gotowe remixy już, jak i wersje jak najbardziej oryginalne, równie chętnie są wkładane do toreb didżejskich na całym globie.

Szanowny Panie Ben… Witamy w najlepszym okresie życia.

1. “Welcome”
2. “So Good Today”
3. “Get Silly”
4. “Bright Future”
5. “Nothing Else”
6. “Gotta Keep On”
7. “Taken Away From”
8. “Grey Skies”
9. “Stop What You’re Doing”
10. “Dance With Me”
11. “Get Closer” (feat Die)
12. “Hang Around”
13. “Pushrman”
14. “In/Out”
15. “Beauty”


Powiązane tematycznie

Archives Posts

Nuyorican Soul - It’s Alright, I Feel It!

May 1st, 2007 by Marcin Kowalik

(Giant Step)
Tak konkretnie, to Kenny Gonzalez i Luis Fernando Vager. Jeszcze bardziej konkretnie to MAW czyli Masters At Work.  Ten duet producencki założył nowy projekt Nuyorican Soul dla EPki w 1996 roku. Pełny album pojawił się już rok później.
Tak jak w swojej fuzji Guru połączył jazz i rap, tutaj, NuYorican Soul zjednoczyli legendy jazzu w kolaboracjach R&B czy dance, o mocnym nacechowaniu latynoskim, płynącym prosto z pochodzenia Gonzalesa i Vegi.
Połamany remix MAW mix idealnie przydaje się na podkręcenie imprezy która lekko siada od nadmiaru prostych, monotonnych rytmów 4×4. Wersja Roniego Size’a zachwyciła Calvina z Electric Rudeboyz. Nie jest to co prawda gwóźdź parkietowy, jednak rozrkęca się bardzo przyjemnie no i co tu dużo mówić… wszędzie śpiewa Jocelyn Brown.
Poza dwoma wymienionymi remiksami na plackach podano nam jeszcze Live From Da Moon mix, Terry’s Piano, czy też Mood II Swing remix, który… ten jeden raz nie powala na kolana.

Powiązane tematycznie

Music Blogs - Blog Catalog Blog Directory