Archives Posts
Polecamy: Mlekoplus
Znaczy nowy miks. Tym razem delay w bardzo umiarkowanych ilościach, za to dużo wiertarek udarowych, buldożerów, młotów pneumatycznych itp. itd., no, wiecie, głośniej, ciężej, ostrzej i więcej o szatanie.
Znaczy nowy miks. Tym razem delay w bardzo umiarkowanych ilościach, za to dużo wiertarek udarowych, buldożerów, młotów pneumatycznych itp. itd., no, wiecie, głośniej, ciężej, ostrzej i więcej o szatanie.
Często jestem zaskakiwany przewrotnością życiorysów niektórych muzyków. Tych początkujących, jak i tych bardziej doświadczonych. Oto kolejny ciekawy przykład. Pewien młody chłopak - instrumentalny samouk z Warszawy wyszedł z gitarowego półświatka Metaliki, Led Zeppelin, Queen oraz Korn’a kierując swoje dźwiękowe zapatrywanie tak szeroko, jak rozległy jest Ocean Atlantycki. W jego życiu przyszła kolej na bardziej klasyczny i nieco nowocześniejszy - współczesny jazz oraz gamę elektronicznych eksperymentów. I tak oto z 22-letniego Łukasza Wasilewskiego powstał on - lukeing forward.
Przyglądam się z wielkim zainteresowaniem jego twórczości, od kiedy tylko wypuścił swoją EPkę “Mysterious Bats From The Slums” będący jego historycznym debiutem. Po kilku miesiącach od tego wydawnictwa dla amerykańskiej wytwórni Next Dimension Music, Łukasz ląduje w Niemczech. A dokładnie w łonie netlabela Rec72. Nie oznacza to, że jest to produkt gorszy od ‘fizycznych’ odpowiedników, co pokazuje chociażby dokonania ikony sieciowych wytwórni - oficyny Thinner. Ów Rec72 postanowił wydać kolejny debiut Wasilewskiego, tym razem albumowy.
(Wirtualny) longplay “Wandering in Urban Fog” to przede wszystkim rozbudowane w treści downtempo zanurzone w przeklętym, zdeprawowanym i ponurym brzmieniu brutalnej, miejskiej rzeczywistości dubstepu. Doprowadził on do syntezy filmowego klimatu leniwie poruszających się konstrukcji, które zostają nabierają pamięta przy zetknięciu się ze schowanym gdzieś w bocznych uliczkach niezresocjalizowanym podkładem basu. Tak jest chociażby w “Reverse the Order”. Dubstepish (jak to sam lukeing forward określił) napiera i stręczy tempo 130-140 uderzeń na minutę. Coś zupełnie innego aniżeli Łukasz pokazał na swojej debiutanckiej EPce. I moim zdaniem coś wiele bardziej, stokroć oryginalszego od poprzedniego wydawnictwa. I co najważniejsze deficyt gatunkowej czystości jeszcze bardziej przekonuje do tej autorskiej wędrówki po urbanistycznej mozaice dźwięków.
Pierwszy raz słyszę, by ktoś dubstep połączył z downtempo. Słyszałem wielokrotnie o podążaniu dubstepu śladami np. techno, ale nigdy w stronę nujazzowych ilustracji. Z zapowiadanej eksperymentalnej elektroniki, w sensie pokręcony i łamiący się rytm, wyszło w sumie niewiele. Ale jeżeli ktoś ową “doświadczalność” rozumie nieco szerzej, aniżeli pochodną intelligent digital music (a nie tam żadne intelligent dance music), to cały album “Wandering in Urban Fog” potraktuje jako test. Który wyjątkowo dobrze wypadł Wasilewskiemu. Materiał z tego longplay’a możecie pobrać bezpośrednio stąd. Zachęcam także do obejrzenia klipu zmontowanego do electro-dubstepowo-ambientowo-choleria-wie-co-jeszcze numeru “Insane Landing”.
Wykonawca: Scuba
Album: Mutual Antipathy
Label: Hotflush
Gatunek: dubstep
Pod pseudonimem Scuba lśni jeden z diamentów dubstepu, Paul Rose. Lśni tym subtelniej, iż mimo sporego wkładu w rozwój tej odmiany muzyki elektronicznej, pozostaje on raczej na uboczu całego „dubstepowego” zamieszania. Pierwszy długogrający album Paul’a „Mutual Antipathy”, wydany nakładem labela Hot Flush, jest doskonałym przykładem jak nadal zaskakuje ten gatunek.
Niedawna przeprowadzka Scuby do Berlina wywarła wyraźny wpływ na brzmienie tego krążka. Chyba nigdy bardziej pseudonim Scuba (z ang. akwalung) nie był tak adekwatny do doboru sampli. Przyzwyczajeni do ciężkich przesterowanych basów oraz walcowatego, jednostajnego tempa, obecnego w innych produkcjach tego gatunku, tu zostaniemy zaskoczeni po usłyszeniu pierwszych dźwięków. Otwierający płytę „Systematic Decline” wita nas delikatną melodią na tle przestrzennych bongosów. Dalej jest już tylko głębiej, a toń utworów przyciąga nas prawdziwą ławicą dźwięków. Najbardziej zbliżony do poprzednich pozycji Paula Rose’a, kawałek „Tell Her”, w finale zostaje dosłownie zrównany z ziemią przez potężna stopę rozpoczynającą kompozycję„Disorder” zdominowaną przez metaliczną perkusję.. Dziewiąty na płycie „Poppies” z tech-dubowym akordem i przesterowanym wokalem jest prawdziwym utonięciem w głębi dźwięku.
Scuba bardzo inteligentnie i z wyczuciem czerpie z takich gatunków jak ambient, IDM czy techno. Słuchając tego albumu, na myśl przychodzą dokonania Autechre, psychodeliczne tła przypominają produkcje Gridlock’a, lub Bitcrush’a, a dubstepowa konwencja czasami całkowicie zanika. Podsumowując, nie jest to na pewno płyta, która rozrusza imprezę, ale na kanapowy chill, lub małe nurkowanie, pozycja wręcz obowiązkowa.
Tracklist:
Systematic Decline
Hard Boiled
Tell Her
Disorder
Ruptured
The Upside,
Twitch
Stolen
Poppies
From Within
Suck