recenzje muzyczne dobrych płyt

winylowe.com


Polecamy koncerty: Gloria Gaynor The Roots Heineken Opener 2009 Jean Michel Jarre I AM X Smooth Jazz Gala Lauryn Hill


Archives Posts

Łona i Webber - Insert EP recenzja

July 16th, 2008 by Marcin Kowalik

Zawsze zastanawiałem się, czy szczeciński raper Łona, podoła ze swoimi językowymi ekwilibrystykami przy zdecydowanie szybszym tempie, niż przy rytmie standardowego hip hopu. No i proszę, okazuję się że Adam odnajduje się również przy estetyce prawie drum’n’bassowej… bo temu gatunkowi najbliższy jest moim zdaniem utwór tytułowy z „INSERT EP“ z Asfalt records. Po około rocznej przerwie - po wydaniu “Absurd i Nonsens” ma więc miejsce premiera INSERTU w czerwcu 2008.

Na płycie znajduje się sześć tracków, w których gościnnie pojawiają się Smarki i Paco. Płyta dostępna także w wersji winylowej (1LP). Ukazuje się również bardzo specjalna edycja w ograniczonym nakładzie ze specjalnym INSERTEM. Do nabycia tylko na www.dobrzewiesz.net.

Wyjątkowość płyty, poza zawartością muzyczną i tekstową, to ten osobliwy insert… który wydaje się być prześmiewczym ukłonem w stronę wydawców dodających na przykład film akcji do gazetki o niemowlakach.

Moje prywatne faworyty, to oczywiście - jak dla miłośnika drum’n'bassu - trochę szybszy niż zwykle w produkcjach Webbera - “Insert”, oraz “Co to będzie” w którym Łona i gościnnie Paco podejmują trudny temat wychowania młodzieży.

Webber natomiast jak zwykle już idealnie odnalazł złoty środek pomiędzy bogactwem dźwięków a przestrzenią i ciszą pomiędzy nimi.

1. Insert
2. Bumbox
3. Świat jest pełen filozofów (ft. Smarki)
4. Co to będzie (ft. Paco)
5. Nic tu po nas (pamięci Jacka Kaczmarskiego)
6. Nie zostało nic

Powiązane tematycznie

Filed under Hip Hop/R&B having 2 Comments »

Archives Posts

Pinnawela - Soulahili

May 16th, 2008 by Marcin Kowalik
Paulinę miałem przyjemność poznać osobiście podczas jej koncertu w Szczecinie, kiedy śpiewała razem z Beatą Andrzejewską. Chwilę przed koncertem mogliśmy razem z Moniką Petryczko, zrobić wejście antenowe na żywo, do Środka Miasta, którego częścią był wywiad właśnie z Pauliną i Beatą.
Dotychczas znałem umiejętności wokalne jednej z pań Przybysz oczywiście z płyty “AEIOU” czy też z koncertu z grupą Sistars, przed którą miałem możliwość grać support ładnych kilka lat temu.
Wtedy muzyczna estetyka utworów była jak dla mnie przynajmniej najbardziej zbliżona do ówczesnych dokonań N.E.R.D..
Teraz natomiast, Paulina Przybysz w “Soulahilli” powraca w zdecydowanie bardziej melancholijnym stylu. Piosenki śpiewane są w języku angielskim, co zostało dość kwieciście skomentowane przez wielu forumowiczów, mają bardzo szczery, dojrzały i uczuciowy przekaz.
Śmiało można powiedzieć, że płyta była jedną z najbardziej oczekiwanych płyt roku. Warto też dodać że jest to autorska kompozycja wokalistki, a w nagrywaniu wspomagali między innymi: Janek Szymański, Jurek Zagórski, Michał Grott, Piotr Zabrodzki oraz… uwaga… kwartet smyczkowy. W kwestii wokalnej, pojawiają się również Anna Karwan oraz Natalia Przybysz. Płytę współprodukował Jacek Antosik. Nowa jest również wytwórnia, która wypuściła krążek i która została założona przez Paulinę - Penguin Records.
Bardzo wyraźnie odczuwalne są inspiracje Pauliny - Erykah Badu, D’Angelo, Jill Scott, czy też Questolove. Zdecydowanie imprezowe natomiast, okazują się dla mnie “Several Times” oraz “Joy In My belly”.

Na swój solowy debiut czeka również Natalia. Razem z utalentowanym producentem Enveem pracuje nad projektem Natu, który ma się pojawić wiosną tego roku.

01. Intro (Pinnawela)
02. Joy In My Belly
03. James Dean
04. My Man
05. Madafakaman
06. Second Chance
07. Butcher
08. Is It U?
09. Several Times
10. Seducer
11. Fly Away
12. Sismachine (Feat. Natu)
13. Voices
14. Once Upon A Time
15. Engine
16. Are U Sure? (Feat. Ania Karwan)
17. Your Own Love (Hidden Track)

Powiązane tematycznie

Archives Posts

Omar - Sing (If You Want To)

May 8th, 2008 by Marcin Kowalik

Równo rok temu już, wybierając się zupełnie rekreacyjnie do Londynu, moja przenośna porcja muzyki na drogę została poważnie odświeżona. Wtedy akurat, był to album Ushera, parę setów didżejskich od znajomych - w tym - rewelacyjnie rewolucyjny dj Snack. Ale dziś właśnie, dojrzałem chyba w końcu, żeby napisać o płycie artysty, którego twórczość towarzyszy mi nadal. Omar i Sing (If You Want To), to olbrzymia porcja pozytywnych hip hopowo - soulowych wibracji, z wysp. Historia tej postaci jest dość niesamowita, a zarazem chyba dość codzienna, jak przystało na muzyka. Otóż płyta “Sing” jest owocem pięcioletniej przerwy Omara, podczas której zbudował od podstaw swoje studio, założył własną wytwórnię no i oczywiście… koncertował jak szaleniec.

W kwietniu 2006 roku, oficjalnie na rynku pojawił się więc kolejny, dojrzały, przemyślany album “Sing (If You Want To)”. Wytwórnia, to Ether Music. Od pierwszych utworów - jak nastrojowy “Lift Off” - czuć emocje, towarzyszące artyście. Nie jest to kiczowaty r’n'b, czy ckliwy pseudo soul. Równie roztapiający jest tytułowy “Sing (If You Want To)“, w którym możemy usłyszeć delikatną, kobiecą rękę (głos?) Angie Stone, która w przeszłosci nie raz wymieniała Omara w licznych wywiadach, a nawet nagrała swoją wersję jego utworu “Little Boy”. Angie pojawia się również na bardziej funkującym “Stylin‘”.

Współpraca Omara z Commonem podczas nagrywania “Electric Circus”, była pewnie dobrym pretekstem, aby teraz, zwrócić się o pomoc do “świadomego hip hopowca”.

Wracając do Pań - wspaniała Estelle, wspiera Omara w “Lay It Down“, a świeża JC Bentley płynie w uroczy sposób razem z “Be A Man”, który wydaje się być utworem o mocno latynoskich inspiracjach. No właśnie, inspiracje.

Dla olbrzymiej chyba liczby muzyków, wspaniałą inspiracją jest Stevie Wonder. A Omar, trzeba to przyznać, musi mieć mówić o niesamowitym szczęściu. No bo nie każdemu, Stevie mówi - “Stary, od kiedy usłyszałem “There’s Nothing Like This back” jestem Twoim fanem. Jeżeli będziesz potrzebował mojej pomocy - daj cynk.”. I tak po 14stoletnim oczekiwaniu, pewnego dnia Stevie dzwoni i oznajmia że jest w Mieście, a wynikiem gorącej jam session, jest utwór mega funkujący kocur “Feeling You“.

Omar towarzyszył mi podczas dość emocjonującej podróży do Londynu, teraz jest u mnie w domu kilka razy w miesiącu. Czasami zanim wyjdę do klubu, lub jak zwijam się rano do pracy. Wy dajcie szansę dojrzałemu wokaliście i producentowi ze znajomościami w branży i wpuście go do domu a nie zawiedziecie się i tak jak ja, zostaniecie jego fanami. Aha. Gratulacje z powodu narodzin dwóch bliźniaków Panie Omar.

1. “Lift Off”
2. Sing
3. “Be A Man” (feat JC Bentley)
4. “Kiss It Right”
5. “Get It Together”
6. “Your Mess”
7. “All For Me” (feat Angie Stone)
8. “It’s So…”
9. “Gimme Sum” (rap version)
10. “Feeling You” (feast Stevie Wonder)
11. “Lay It Down” (feat Estelle)
12. “I Want It”
13. “Stylin’” (feat Angie Stone)
14. “Ghana Emotion”

Powiązane tematycznie

Filed under Hip Hop/R&B having 1 Comment »

Archives Posts

Christina Aguilera & Beyonce - AINT NO / DEJA VU

July 15th, 2007 by Marcin Kowalik

(promo)
“Fresh reworks for the ones in need…”
Soulhustler, Melvin, Illbad, Rumbero, to ekipa przypadkiem znaleziona na majspejsie.
Producenci z U.K. zabrali się za dwa numery, w originale pochodzące od pięknych królewien sceny r’n'b.
“Ain’t no” Christiny w wersji Soulhustler, to mocno latynosko-funkowa rozgrzewka. Po chwili dołącza głęboki groove z bardzo przyjemnym pianinem. Jednak zdecydowanie, tipem tej płyty i utworem z etykietą “dobry kocur” jest “Afro seen” czyli Beyonce w szaleńczym brokenbeat’owym remiksie. Ten numer, ten właśnie, zdaje się być typowym przykładem zabawnej sytuacji, w której remiks, jest stanowczo lepszy i bardziej porywający od orginału.

Powiązane tematycznie

Archives Posts

Jazzanova/Various Artists - … mixing

May 13th, 2006 by Marcin Kowalik

(Sonar Kollektiv Germany)
Gdzies pomiędzy byciem remiksowanym i robieniem remiksów, w umysłach członków Jazzanovy powstał pomysł zrobienia mix cd. Kompilacja ukazała się również na winylu, zarówno jako promo jak i oficjalny release. Powodów, dla stworzenia mix tape’a jest wiele. Najbardziej oczywistym z nich są prośby “zróbcie nam mix tape”, oraz sam fakt… że od klubów i dj-owania wszystko to się zaczęło.
W skrócie:
“And this is it: it’s our taste, it’s what we do, it’s what we’re all about.” (Jazzanova)
Na płycie (tej winylowej), znaleźć można międzyinnymi genialne r’n'b - Jill Scott (A Long Walk, wspaniały numer który wspaniale nadaje się na chillout, mój TIP zresztą), retro-disco hit z 82′ od Carol Williams - Cant’ Get Away (from Your Love), deep house z górnej półki czyli Slope (Mousse), i słoneczne broken beaty - Sirius Mo “U-Again”.
Jest to jedna z TYCH kompilacji, które zapewne będą grane w barach, modnych restauracjach, loungach.
Fakt ten oczywiście nie przeszkadza wplatać jej elementy do swojego party mixu.
Warto dodać, że część utworów została nagrana specjalnie dla tej kompilacji.
Świetna selekcja. Jak zawsze.

Powiązane tematycznie

Archives Posts

TIMBALAND & MAGOO - Under Construction 2

May 3rd, 2006 by Marcin Kowalik

(Umvd Labels)
Ten koleś, który z resztą całkiem zasłużenie przechwala swoje producenckie umiejętności i gust to Timothy Z. Mosley.
Producent, raper, kompozytor, który urodził się w 1971 roku zaciera granice pomiędzy hip hopem, r’n'b i muzyką taneczną. Nie raz już stało się, że muzyczna przestrzeń którą swoją produkcją stworzył Timbaland, przyćmiła produkt marketingowy, jakim byli wokaliści, dla których utwór był pisany.
To dzięki ciekawym aranżacjom, unikatowym instrumentom i orgyinalnym samplom, zdobył uznanie i możliwość współpracy z Jay-Z, Justinem Timbarlakiem, Nelly Furtado czy Missy Elliot.
Na płycie możemy znaleźć przekrój możliwości i stylów muzycznych Timbalanda - od nastrojowych Indian Flute z Raje Schwari i genialną melodią lub samplem fletu, przez bujający Leavin’ z Attitude (opowieść o ciągle podróżujących raperach…), po genialne połączenie elektronicznych brzmień, ze znanym z Harbiego Hancocka samplem “scratch” i mocno kopiącym w dupę bitem. wszystko subtelne, ale wyciągające na parkiet, poskładane, dopasowane, ale mimo to hulaszcze, i szalone.
Timba dodał do tego “Naughty Eye” z Sebastianem i Schwari - prawie pełnoprawny, imprezowo-reggeatonowy numer, oraz “N 2 Da Music” ze słodką Brandy, i dostaliśmy w efekcie świetną płytę “Under Constuction 2″, która moim zdaniem powinna być “a must have” na liście początkujących producentów, fanów hip hopu lub r’n'b, czy po prostu tych którzy cenią dobre, nie oczywiste dźwięki.

Powiązane tematycznie

Filed under Hip Hop/R&B having No Comments »

Archives Posts

SISTARS - Inspiration / My Music

April 21st, 2006 by Marcin Kowalik

(Compost)
Europa jest w euforii.
Nakładem nobliwego Compostu, ukazały się oryginały i remiksy utworów Pań Przybysz poczynione przez ekipę Niewinni Czarodzieje.
Kolaboracja zdobywczyń nagrody MTV za “Najlepszy Pop” oraz docenianych od lat producentów i didżejów zaowocowała czarnym krążkiem na niemieckiej wytwórni, której nie wstydziłby się chyba nie jeden z europejskich, jeżeli nie światowych wykonawców nowoczesnej muzyki elektronicznej.
Rzadko kiedy, remiks, przywyższa kunsztem, inowacją, świeżością i “parkietowym feelingiem” ścieżkę orginalną.
Znacie “orydżynale” z radia i koncertów. Bywalcy imprez czy to z Wullą, Family Groove, Kovalem, Jerrym, czy też z samym Enveem z Niewinnych, znają też dobrze “Inspirations” Innocent Sorcerers remix. Ten parkietowy szlagier to szalona fuzja house’u, broken beats, 2stepu (!) poprzez którą Niewinni, sztukę remiksowania, wynieśli “to another level”. Druga strona placka czarnego, z “My music” to orginał - czyli ciepły, bujający song który już stał się hitem, oraz mocno jazzowy remiks Innocent Sorcerers, z dodatkowymi wersami rapu.

Powiązane tematycznie

Archives Posts

Various Artists - JoNouDet

January 1st, 2006 by Marcin Kowalik

(JuNouDet)
21 pozycji… które pokazują wszechstronność i świeżość polskiego hip hopu. NumerRaz, Chłopaki z ferajny, Łona, DJ FEEL-X, DJ Eprom, DJ Twister, Dinal i Lilu, Tymon i wiele innych… Mój zdecydowany faworyt to płynąca i ciepła produkcja - “Czuję się klawo” Dinala i Lilu. Posłuchajcie jak ta dziewczyna śpiewa i spróbójcie się nie roztopić… Ah. Edycja limitowana. Wytłoczono 300 płyt, z czego na sprzedaż poszło 150. Niestety pierwsze tłoczenie było wadliwe na dwóch ścieżkach. I tu pozytywne zaskoczenie - wytwórnia zaproponowała że dośle poprawioną wersję.
Szacun.

Powiązane tematycznie

Filed under Hip Hop/R&B having No Comments »

Music Blogs - Blog Catalog Blog Directory