recenzje muzyczne dobrych płyt

winylowe.com


Polecamy koncerty: Gloria Gaynor The Roots Heineken Opener 2009 Jean Michel Jarre I AM X Smooth Jazz Gala Lauryn Hill


Archives Posts

Mo’ Horizons - 10 Years Of …

December 26th, 2008 by Marcin Nieweglowski

Parafrazując fragment jednej, polskiej piosenki: minęło dziesięć lat, jak jeden dzień. Ale ten czas szybko leci… . Jeszcze nietak dawno dwóch hannowerskich DJów-zapaleńców Ralf Dresmayer i Frank Wetzer zaczynało podbój niemieckich klubów swoją rozpaloną mieszkanką odprężonej kawiarniano-barowej nuty o wyrazistym latynoskim posmaku. Aż tu nagle (po latach) upalno-wakacyjne brzmienie “Gonna Be”, “Mambuloo”, “Bosshannover” i “Flying Away” opanowało kawał świata. A sam duet Mo’ Horizons stał się jednym z najbardziej znanych (obok ekipy De-Phazz) niemieckich projektów kultywujących-promujących południowoamerykański brzmieniowy amalgamat (jazz, soul, bogactwo tamtejszego etno) w nieco bardziej nowoczesnej, klubowej formie.

Nieco ponad rok od “Sunshine Today” (ostatniego studyjnego albumu Ralf’a i Frank’a) ci mieszkańcy Hanoweru postanowili podsumować ich pierwszą, wspólną dekadę współpracy. Mam nadzieję, że nie ostatnią. Dwupłytowa pozycja “Mo’ Horizons - 10 Years Of …” to właśnie pierwszy, nobliwy przegląd twórczości duetu Wetzer-Dresmayer. Na jego zawartość składają się kompozycje z czterech wydanych studyjnych albumów oraz jednej autorskiej kompilacji Mo’ Horizons. Ale to tylko część tajemnicy skrywającej się pod nazwą “Mo Horizons - 10 Years Of …”. Choć w tym miejscu trudno mówić o zagadkowości. Bo takie nagrania jak “Drum’n Boogaloo” (drum’n’samba?), “Foto Viva” (w wersji radiowej, bardziej eterycznej), “Mambuloo” (kunsztowny, latynoski nujazz), przeszły do kanonu szeroko pojętej muzyki chillout. Choć brakuje mi na tej kompilacji nieco więcej akcentów z ich debiutanckiej płyty w postaci “Yes Baby Yes” i “Prince Charles’ Latest Affair”. Ale cóż - Mo’ Horizons nie mieli zapewne łatwego orzecha do zgryzienia w kwestii tego, co powinno się znaleźć na tej składance, a co (ze względu na fizyczne ograniczenia) niestety musieli oni pominąć. Chociaż z drugiej strony gdyby taki, a nie inny rozkład muzyczny, to zapewne nie pojawiły by się w tym zestawieniu podrywy “Ai Mi Morena” i rewiowe smykałki “Pe Na Estrada”. Obie kompozycje można było kiedyś często usłyszeć w polskich radiach; za czasów kiedy panowała w rodzimym eterze ‘normalna’ atmosfera.

Druga część “Mo’ Horizons - 10 Years Of …” to przeróbki nagrań duetu Wetzer-Dresmayer w wykonaniu zaprzyjaźnionych producentów. Choć nie tylko to można tam znaleźć. Obok brokenbeatowych kołyszeń przeróbki “Lovely Day Inside” autorstwa Jazz Juice (producenta ze stajni Freestyle Records), druga płyta tej kompilacji zawiera dwa rarytasy. Nieupublikowane wcześniej kompozycje Mo’ Horizons: bigbeatowy “Don’t Bring Me Down” oraz soul po kubańsku w “You Know I Don’t”. Koniec końców to one zamykają ostatnie dziesięć lat aktywności tego duetu z Hanoweru. Lecz nie ma roku, ba nawet miesiąca, aby któreś z nagrań duetu Mo’ Horizons nie pojawiło sie na jednej z wielu wydawanych na całym świecie kompilacji z pogranicza downtempo, chillout i lounge. Składanka “Mo’ Horizons - 10 Years Of …” odpowiada w pełni, czemu się dzieje. Sam zakładam, że za najwyżej dziesięć, piętnaście lat będzie można zobaczyć duetu Wetzer-Dresmayer jako główno prowadzących muzyczny korowód karnawału w Rio de Janeiro.

Jedno jest w tym wszystkim najważniejsze. Mimo swojego kawiarniano-barowego, relaksacyjnego charakteru, dokonania Mo’ Horizons nie sposób porównać z niczym innym. Raz to fakt, że rozumieją oni latynoskie, palmowo-tropikalne dźwięki, jak mało kto w Europie; a na pewno w Niemczech. Dwa - to oni przyczynili się do niezwykłej popularności muzyki latynoskiej w muzyce klubowej. Najbardziej słychać to nie tylko w muzyce lounge, ale również na płytach z muzyką house oraz drum’n'bass. Trzy - muzyczne dokonania Ralf’a i Frank’a, z którymi w formie skondensowanej można zapoznać się na podwójnym wydawnictwie “Mo’ Horizons - 10 Years Of …”. Muzyczna historia pisana dużymi literami ukazana bez zbędnej egzaltacji oraz reklamowych chwytów.

Powiązane tematycznie

Archives Posts

7 Samurai - El Mundo Nuevo

November 17th, 2008 by Marcin Kowalik

7 Samurai to Marc Frank i Tom Wieland (Les Gammas, Dubben, Panoptikum, Mokadi…). To DJe, muzycy, producenci, ale przede wszystkim miłośnicy muzyki. Poza szlifowaniem umiejętności producenckich 7 Samurai jeżdzą po Świecie jako dj’e i grają w klubach takich jak Nublu (NYC) czy Raw Fusion w Sztokholmi oraz Plastic People w Londynie. Wydali kilka siedem płyt pod niesamowitą wytwórnią G.A.M.M..

“El Mundo Nuevo” to pierwszy i długo oczekiwany album pochodzący od bawarskich króli pirate soul - 7 Samurai. Po sprzedaniu ponad 30 000 płyt 12″, nagraniu niesamowitych remiksów, zagraniu niezliczonych występów djskich, nadszedł czas na pełnowartościowy album 7 Samurai. “El Mundo Nuevo” to świetna kolekcja utworów, kolaboracji i remiksów w wykonaniu 7 Samurai. Płyta zawiera również mix utworu Jorge Bena “Sou da pesada” oraz nieopublikowany remi Mo’Horizons.

Dostajemy świetną miksturę soul, latin, brasil, jazz, swing, reggae, dub, dancehall i hip hopu, a całość brzmi bardzo świeżo i funky.

Osobiście najbardziej odpowiada mi oczywiście Bluesanova z wokalem Stefanii… to tak jakby ponownie zobaczyć piękną kreację z idealnie dobranym dodatkiem. Choca las Caderas natomiast to nowe podejście do tematu “Otto de Rojas “Choca Las Caderas” która jest jednym z najrzadszych utworów z rare latin funk z Peru. Panowie z 7 Samurai dodali odrobinę klawiszy, perkusji, subtelnego efektu dub… i mam jeden z ciekawszych zapełniaczy parkietowych w stylu G.A.M.M..

1 - Sou Da Pesada (7 Samurai Afroraduno Remix) [słuchaj]
2 - Sol De Verao (7 Samurai Remix)
3 - Jah Music feat Blue Eyez (Original Mix)
4 - Atchicka Boom (7 Samurai Remix)
5 - Choca las Caderas (7 Samurai ‘CiucciOtto’ Re-Edit) [słuchaj]
6 - Kikiriboom (7 Samurai Latin Funk Mix)
7 - It Ain’t Necessary So (7 Samurai Remix)
8 - You Can’t Get What You Want (7 Samurai Remix)
9 - No Problem (7 Samurai Remix)
10 - Bluesanova feat Stefania (Full Vocal Mix) [słuchaj]
11 - Favela Gyal feat MC Coppa (Original Mix)
12 - Feel The Same feat Desmond Foster (Original Mix)

Powiązane tematycznie

Archives Posts

Open Foraina - Fala Tanto

June 24th, 2008 by Marcin Kowalik

Nie cały rok temu, miałem przyjemność zaprosić do Szczecina na imprezę z cyklu “Koval zaprasza: …”, barwną postać krakowskiej sceny klubowej - didżeja Animisiewasz, z kolektywu Piękni Chłopcy. Maciej do wydarzenia, poza swoim kosmicznym setem, wniósł projekt flyers’a, który dystrybuowałem gdzie tylko było to możliwe, w mediach elektronicznych.

Parę dni po imprezie, otrzymałem tajemniczego e-maila, pisanego łamaną angielszczyzną, z zapytaniem o autora flyersa. Okazało się bowiem, że projekt który wykonał Animisiewasz, notabene przygotowujący też materiały graficzne na przykład dla Możdżera, przypadł do gustu bossom wytwórni Love Monk.

Teraz Maciek współpracuje z Hiszpanami, czerpiąc z tego za pewne również korzyści wydawniczo-muzyczne, a ja przy okazji poznałem kolejną, małą, atrakcyjną wytwórnię płytową.

Czy Ani zaprojektował okładkę do płyty którą chcę dzisiaj Wam zaproponować - tego nie wiem. Jedno jest pewne, ten projekt oddaje w części jedynie wyluzowany charakter tej płyty… Powinienem być dokładny i dodać, że płyta tak na prawdę wyszła spod igieł sub-label’a - Marula Soul Food. Cała historia, to temat o podróży do Brazylii i braku ochoty do powracania :)

Open Foraina wydał parę bardzo ciekawych płyt w latach 90tych, grał również na klawiszach na przykład dla Krudera & Dorfmeistera. Później nadszedł czas nagrywania muzyki dla seriali telewizyjnych, co pozwoliło na uzbieranie funduszy na wyjazd do Brazylii właśnie… I tam pozostał do dnia dzisiejszego. Love Monk twierdzi że zastanawiał się czy nie wysłać tam ekipy osiłków, w celu sprowadzenia muzyka do Hiszpanii… Jednak zamiast tego, pozwolili mu spłodzić płynący, funkujący song.

Wśród muzyków którzy pomagali przy nagraniu, znalazł się kolumbijski trubadur - Jack Quiñonez, który pojawił się dopiero po nagraniu instrumentalnej wersji. Przyznacie, że dodaje on jednak niezaprzeczalny groove i rozleniwiający klimat do utworu.

Warto też sprawdzić stronę B tej 7″, na której znajduje się jazzowo-funkujący numer, dla którego argentyńskie usta zostały przyłożone do trąbki.

A. Fala Tanto [posłuchaj]
B. Fala Tan Poco [posłuchaj]

Powiązane tematycznie

Filed under Downtempo, Funk, Latin having No Comments »

Music Blogs - Blog Catalog Blog Directory